Do pracy we dwoje?

Pierwsze miesiące ciąży już za nami, radosna wieść obiegła otoczenie ale nagle ubrania zaczęły się robić nieco..przyciasne. W domu jeszcze można założyć luźniejsze dżinsy, sportowe koszulki i legginsy, ale co zrobić, kiedy trzeba by ubrać się do pracy, a nasza ulubiona spódnica się nie dopina, żakiet staje się niewygodny, a w garsonce przydałoby się nieco więcej luzu? Zwłaszcza jeśli pracujemy w biurze gdzie obowiązuje określony”dress code” i szef niezbyt chętnie powita nas w luźnej, letniej sukience. Cóż podstawa to .. zachować fason w każdej sytuacji i przygotować dobry plan. Wymiana całej garderoby raczej nie wchodzi w grę, poza tym zawsze istnieje problem – co zrobić z tymi ciuchami po ciąży?

1. Czego naprawdę potrzebujemy?

Żeby skompletować ubrania ciążowe do pracy potrzebujemy kilku podstawowych elementów, które będziemy ubierać w różnych zestawach, nie ma zatem potrzeby kupowania 10 spódnic i kopy żakietów. Praca to nie zawsze miejsce, żeby popisywać się najnowszymi trendami w modzie. Tutaj rządzi klasyka, którą można ewentualnie „podkręcić”drobnymi dodatkami.


Źródło:http://blog.savvi.com/wp-content/uploads/2012/02/Buying-clothes-for-the-family1-300x201.jpg.

2. Co wypada w pracy?
Nie będzie szczególną nowością jeśli podkreślą że głębokie dekolty, krzykliwe kolory i błyszcząca na kilometr biżuteria, nie są najlepszym pomysłem. Każda z nas chce wyglądać przecież nie tylko stylowo, ale i profesjonalnie. Jaskrawe lakiery do paznokci, spódniczki mini i sandałki, także bardziej przydadzą nam się na weekendowe wypady niż w biurze. Wedle badań przeprowadzonych w dużych, międzynarodowych firmach, kobiety ubierające się w sposób klasyczny i mniej wyzywający, są oceniane jako bardziej profesjonalne i godne zaufania. Czy to oznacza, że jesteśmy skazane na nudę i „bezpłciowe” uniformy? Zdecydowanie nie!(potwierdzone przez 4 lata szkoły, w której obowiązywał oficjalny mundurek).


center

3. Na co stawiamy?
Przede wszystkim kolorystyka naszych ubrań powinna być stonowana. Barwy ziemi, zgaszone brązy, szarości, beże igranaty. Jeżeli w naszym miejscu pracy nie panuje ścisły rygor pod tym względem, można wykorzystać też „spokojne” odcienie zieleni, śliwki i błękitu. Nie ma powodu dla którego kobieta ciąży miałaby czuć się niemodna, zadbajmy więco drobne i gustowne dodatki, np. kontrastującą apaszkę, torebkę, pasek, czy delikatną biżuterię. Zmęczonym stopom bardziej przydadzą się buty na niskim obcasie, lub płaskie. W czasie ciąży szpilki to doskonałe buty.. pod warunkiem, że się w nich siedzi.


center

4. Naturalność w cenie

Rzadko która z nas odważy się w dzisiejszych czasach wyjść bez makijażu. Ciężko mi jednak na duszy, kiedy widzę u koleżanek nieprzebrane połacie fluidu oraz rzęsy uginające się od tuszu. Maski na twarzy są znakomitym pomysłem.. podczas karnawału w Wenecji. W pracy najlepiej sprawdza się tzw. make up-no make up, czyli makijaż, którego niemal nie widać. Gładka cera-tak, tapeta- nie. Oczy podreślamy delikatnym ołówkiem i cieniami w stonowanych kolorach (brązy, szarości, zgaszone róże). Lepiej też zrezygnować z krzykliwych szminek, na rzecz naturalnych błyszczyków.


center

5. Co zrobić po ciąży?

Kilka tych pięknych miesięcy mija szybko, a potem strach że zostaniemy z szafą pełną luźnych ubrań, które może nam się przydadzą przy drugiej ciąży, a może nie. Producenci ubrań ciążowych jednak nie zasypiają gruszek w popiele i projektują coraz więcej ubrań tak, żeby można je było nosić już po urodzeniu dziecka. Luźne bluzeczki i tuniki idealnie sprawdzą się w połączeniach z prostymi spodniami, a sukienki w połączeniu z dopasowanymi żakietami. Ubrania ciążowe przydają się też w okresie poporodowym, zanim brzuch wróci do zwykłych rozmiarów.


center

Podsumowując, najlepiej zaopatrzyć się w ok. 2 pary spodni i 2 spódnice i przynajmniej 2 żakiety lub sweterki, co będzie stanowiło naszą bazę (w połączeniu z różnymi bluzkami) do wielu różnych kompozycji. Do tego kilka pasków, które zapewne już znajdują się w naszej garderobie i możemy ze spokojem zaprezentować się w pracy. Nic tak nie dodaje kobiecie pewności siebie, jak świadomość, że dobrze wygląda, więc moje drogie Mamy- do dzieła!

Jeżeli szukacie inspiracji zajrzyjcie na bycmama.pl

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Chusty czy nosidełka czyli jak wybrać sposób noszenia dziecka

Nosić dziecko czy nie nosić? W chuście, w nosidełku? Jeżeli w chuście to w jakiej? Na temat chust napisano już cały szereg artykułów, a mimo to nie przestają pojawiać się nowe wątpliwości: bo przecież nie umiem wiązać.., bo może dziecku się nie spodoba, bo teściowa patrzy krzywym okiem na młodą mamę, która nie chce chodzić z wózkiem „Jak Bóg przykazał”. Co z tym wszystkim zrobić?

Przede wszystkim nie dać się zwariować w natłoku sprzecznych informacji. Najlepszym sposobem na rozpoczęcie „chustonoszenia” będzie rozmowa z kimś, kto ma w tym już pewne doświadczenie. Może ktoś w Waszym otoczeniu „robi już za kangura”, koleżanka z pracy, sąsiadka, fryzjerka? Jeśli nie, to zawsze można zapytać o poradę swojego pediatrę, przy okazji rozwieje on Wasze podejrzenia, co do ewentualnych przeciwskazań do noszenia Waszego maluszka. Noszenie dziecka, to wygoda i przygoda, ale trzeba do tego podejść z głową .

Noszenie czas zacząć? Tylko od czego? Spokojnie, najpierw zastanówcie się ile miesięcy ma Wasza pociecha (może dopiero na nią czekacie? ). Oto krótki opis paru najpopularniejszych sposobów na kangurowanie:

1. Chusty elastyczne: doskonałe dla początkujących fanów „chustonoszenia”, są mniej skomplikowane w użytkowaniu, niż chusty tkane i można w nich nosić dzieci niemal od pierwszych dni po urodzeniu. Dzięki zastosowaniu specjalnych tkanin, materiał chusty „poddaje się” i rozciąga, dopasowując do waszego szkraba. Dobre chusty wykonane są z mocnej, bawełnianej dzianiny i w zależności od producenta, umożliwiają na noszenie dzieci do osiągnięcia wagi ok. 16 kg. ( pamiętajmy aby sprawdzić to przed zakupem! ). Najczęściej wybierany sposób wiązania to tzw. „kieszonka”, która pozwala równomiernie rozłożyć ciężar dziecka na ramionach i biodrach rodzica.

WSKAZÓWKA: kiedy dziecko staje się cięższe i materiał mocno się rozciąga, należy rozważyć zmianę chusty elastycznej na nosidełko lub inną chustę- np. tkaną.

2. Chusty kółkowe: bardzo lubiane za prostotę i szybkość zakładania. Zrobione są z długiego, szerokiego na kilkadziesiąt centymetrów, kawałka materiału, który z jednej strony ma przymocowane metalowe (najczęściej) kółka, umożliwiające szybką regulację długości. Nadają się do noszenia zarówno noworodków, jak i dzieci do ok. 15 kg (mniej więcej 3 latka). W chuście kółkowej maluchy najczęściej podróżują z przodu w pozycji leżącej,  a kiedy podrosną- „na biodrze” albo na plecach Mamy lub Taty. Dodatkowy atut- ta chusta umożliwia dyskretne karmienie pociechy, nawet w miejscach publicznych. Przykłady pięknych i atestowanych chust kółkowych znajdziecie tutaj

Chusta kółkowa

WSKAZÓWKA: ponieważ chustę kółkową nosi się na jednym ramieniu, należy pamiętać o regularnym zmienianiu stron.

3. Chusty tkane: to dopiero pole do popisu dla chusto-fanów! Doskonale nadają się do noszenia noworodków, a nawet przedszkolaków. Jeśli dobrze poszukać, to znajdziemy producentów, którzy oferują chusty o wytrzymałości nawet 25 kg (dla całkiem sporych pociech). Chusta tkana to spory  kawałek mocnego materiału, najczęściej o specjalnym, skośnie-rozciągliwym splocie, który można motać na mnóstwo sposobów. Zazwyczaj chustę tkaną wiąże się symetrycznie, dzięki czemu odczuwalny ciężar malucha znacznie się zmniejsza.

WSKAZÓWKA: chusta to nie tylko środek lokomocji dla Twojego szkraba, w miarę rozwoju dziecka, podczas spacerów może ona robić za kocyk, czy „namiot”- ogranicza was jedynie wyobraźnia.

4. Nosidełka Mei-Tai: najprostszy sposób na wspólne wędrowanie. Nie trzeba ich wiązać, są miękkie i wygodne w użyciu. Najlepiej wybierać te, wykonane z naturalnych i oddychających materiałów (np. len, bawełna). Nosidełko składa się z panelu, który otula dziecko, a także z pasów mocujących- ramiennych i biodrowych. W przeciwieństwie do nosidełek tradycyjnych- „sztywniaków”, Mei-taie nie prostują nienaturalnie pleców malucha i wspierają prawidłowe ułożenie nóżek (na „żabkę”). Zależnie od siły (i ochoty) rodziców, oraz producenta, w

Źródło:http://sarahvine.files.wordpress.com/2011/11/hiking-with-asher-in-the-mei-tai.jpg

WSKAZÓWKA: zanim kupisz nosidełko Mei-Tai upewnij się, że Twój maluch potrafi już siedzieć lub przynajmniej- sztywno trzymać główkę.

Jeśli wybraliście już dla siebie chustę lub nosidełko, a wahacie się przed zainwestowaniem w kupno własnego (chusty dobrej jakości to wydatek ok. 150-300 zł), można poprosić znajomego „chustomaniaka”, by dał wam wypróbować na własnej skórze, jak to wygląda. Pomocne mogą okazać się też lokalne kluby „kangurów”, które najczęściej prowadzą szkolenia z wiązania chust.

Podsumowując, jeśli zdecydowaliście się na zakup chusty/nosidełka, oto lista rzeczy, które należy sprawdzić:

  • Czy Wasze maleństwo rozwija się prawidłowo i nie ma żadnych przeciwskazań do „chustonoszenia”?
  • Czy jest wystarczająco duże? (zwłaszcza w przypadku nosidełek)
  • Czy produkt, który wybraliście, posiada atesty bezpieczeństwa i nie zawiera substancji toksycznych? (np. „Bezpieczne dla dziecka”?
  • Czy materiał, z którego dany produkt jest wykonany, jest naturalny i przewiewny?
  • A na deser… sprawdźcie, który wzór chusty/nosidełka, podoba się Wam najbardziej?:)

To nie czasy, kiedy dostępne były tylko 2-3 modele, i jeśli myślicie, że chusty są dobre tylko dla kogoś w hippisowskim stylu, znacznie się pomylicie. Każda elegancka i modna Mama, może wybrać coś dla siebie, a i Tatusiowie, nie muszą już obawiać się fikuśnych nosidełek w różowe kwiatki.

Zastanówcie się więc, który ze sposobów „kangurowania” najbardziej Wam odpowiada i ruszajcie na podbój świata, w towarzystwie Waszego maluszka.

Jeśli szukasz nosidełka lub chusty dla siebie, zapraszamy do http://www.bycmama.pl/chusty-nosidelka !!

Źródło: http://chztotsandgiggles.files.wordpress.com/2010/07/child-baby-sling.jpg

 

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz